Walkin' Butterfly/recenzja

Z Drama@DEEP

< Walkin' Butterfly
Wersja Otai (dyskusja | edycje) z dnia 22:10, 2 mar 2014
(różn.) ← poprzednia wersja | przejdź do aktualnej wersji (różn.) | następna wersja → (różn.)

Materiały

Wszystkie materiały związane z mangą udostępnione dzięki uprzejmości wydawnictwa Taiga.

Kliknij aby powiększyć

Walkinbutterfly1.jpg Walkin-Butterfly-tom-2.jpgWalkin butterfly strona.jpgWb strona 2.jpg Manga wb porownanie.JPG

WalkinButterfly.jpg Walkin butterfly okladka dvd.jpg Walkin butterfly okladka tyl.jpg

Recenzja

O ile w Japonii na porządku dziennym jest fakt, że na podstawie mang kręcone są seriale telewizyjne zamiast na przykład ekranizacji anime, to w Polsce nikt na to zbytnio nie zwraca uwagi. Ekranizacja mangi często oznacza dla wielu fanów tylko i wyłącznie serię anime, natomiast wielu fanów dram nie ma nawet pojęcia, że za serialem, który oglądają kryje się niesamowicie interesująca oryginalna historia w formie mangowej. Jednym z takich tytułów, który posiada jedynie ekranizację w formie dramy jest manga „Walkin’ Butterfly” wydawana obecnie przez wydawnictwo Taiga.

Fabuła zarówno mangi jak i dramy obraca się wokół Torayasu Michiko – niezwykle wysokiej i nieco postrzelonej dziewiętnastolatki, której ze względu na wygląd i brak pokory ciężko znaleźć nie tylko pracę, ale i miejsce w życiu. Pewnego dnia dostarczając pizzę przez pomyłkę zostaje uznana za modelkę, która przyszła przygotowywać się na pokaz. Poznaje też– Miharę Kou, drugiego głównego bohatera, młodego i ambitnego projektanta z własnymi problemami. Dostrzega on brak doświadczenia Michiko i mówi jej, że nie będzie ona w stanie zostać modelką. Te słowa determinują dalszy przebieg wydarzeń w życiu Michiko. W ten sposób poznajemy też dwie główne postacie serii – młodą kobietę, z którą będziemy poznawać świat mody od strony modelingu i młodego mężczyznę, z którym dowiemy się, że praca projektanta to również droga pod górkę wymagająca wielu poważnych i niejednoznacznych decyzji. Jeśli ktoś uważa, że po raz kolejny mamy do czynienia z historią niezbyt realistyczną, ale karmiącą złudne marzenia młodych o wspaniałym i kolorowym świecie mody to się myli. W historii tej zawarte jest przede wszystkim wiele problemów ludzi związanych ze światem mody. Główna bohaterka swoją energią sprawia jedynie, że coś w tym pełnym trudów świecie zaczyna dziać się coś nowego. Autorka mangi, Chihiro Tamaki starała się stworzyć historię bliższą rzeczywistości niż ulotnej wizji, dlatego korzystała między innymi z pomocy swojej ulubionej modelki - Morinagi Ai, która dała jej wiele rad i udzieliła opinii na temat modelingu. Mamy tu do czynienia z mocnymi, ale dobrze wykreowanymi charakterami, nie wyróżniającymi się niczym na siłę, z postaciami, które walczą o swoje, ale przeżywają też chwile poważnego załamania.

W Japonii manga „Walkin’ Butterfly” wydawana była w latach 2003-2007. Obecnie na rynku polskim nakładem wydawnictwa Taiga ukazały się 2 z 4 tomów. Manga jest dużo poważniejszą i bardziej realistyczną wersją historii, dlatego to z nią trzeba się zapoznać przede wszystkim. Nie znaczy to, że nie ma w niej szalonych i wesołych momentów. Manga „Walkin’ Butterfly” kwalifikuje się do gatunku josei , który teoretycznie kierowany jest do starszych nastolatek i kobiet dorosłych. W praktyce jednak „Walkin’ Butterfly” zainteresowało również wielu mężczyzn i cieszy się bardzo pozytywnymi opiniami obu płci.

O ile pierwszy tom wydaje się dosyć szczupły jak na mangę, drugi nadrabia grubością. Wydany w formacie 130x180 mm na papierze offsetowym komiks posiada miękką okładkę i błyszczącą obwolutę. Cena okładkowa tomiku to 19,99 zł, manga ma też ograniczenie wiekowe „od 15 lat”. Powodów takiej decyzji może być wiele, są to drobne elementy nawarstwiające się w trakcie czytania, takie jak chociażby nasza bohaterka rozbierająca się do naga, problemy z alkoholem i wiele kwestii, które jest w stanie zrozumieć ktoś, kto wykształcił już w sobie pewną dojrzałość psychiczną. Jeśli chodzi o samo wydanie, jest ono bardzo dobre jak na wydawnictwo całkiem świeże na polskim rynku mangowym, nie obyło się oczywiście bez kilku drobnych błędów, jak np. nieczytelne napisy na czyichś włosach (a wystarczyłaby biała ramka wokół liter) czy też pomyłka przy dzieleniu wyrazów w drugim tomie. Nie wpływają one bardzo na odbiór całości, a wydawnictwo na pewno będzie z każdym wydanym tomem lepsze. Dodatkowo, aby przybliżyć świat japońskiego modelingu jeszcze bardziej, w trzecim tomie wydawnictwo zamierza umieścić wywiad z Alexą Luczak - polską modelką, która zdobyła ogromną popularność w Japonii. Alexa ma opowiedzieć też w wywiadzie czy w swojej karierze zmagała się z podobnymi problemami co główna bohaterka mangi.

Serialowa wersja tej historii różni się nieco od mangowej. Drama „Walkin’ Butterfly” , emitowana w 2008 roku po północy składa się z 12 odcinków trwających trochę ponad 20 minut. Zastosowano w niej częsty w dramach zabieg, który z historii kategoryzowanych jako „okruchy życia” częściej wybiera elementy komediowe, a rzadziej te dramatyczne, żeby podkręcić całość i dostarczyć widzowi rozrywki. Wychodząc z założenia, ze interesująca historia opowiedziana w mandze może być zbyt zwyczajna w wersji serialowej scenarzyści i reżyserzy główkują często jakby tu ubarwić kolejną ekranizowaną mangę. Innymi słowy największy ciężar położony jest tu na elementy komediowe i osoby nie znające wersji oryginalnej chwalą sobie tę serię przede wszystkim za sporą dawkę humoru. Wersja serialowa zachęca do zapoznania się z oryginalną historią, a Nakabeppu Aoi świetnie radzi sobie z rolą żywiołowej Michiko. Właściwie to ona utrzymuje ciężar prowadzenia dramy do przodu, bo reszta aktorów nie imponuje przedstawieniem swoich ról. Fani, a zwłaszcza dziewczyny czytające wcześniej mangę mogą poczuć się zawiedzione postaciami męskimi. Aktorzy nie są żadnymi przystojniakami, raczej wyglądają jak przeciętni Japończycy, co z jednej strony powinno być plusem, bo nie wszyscy na świecie są bishounenami, z drugiej jednak strony takiemu Kou zupełnie odebrało to pazura. Zaskoczyć może również pojawienie się kilku nowych postaci, których w mandze nie ma. Zostały one zaczerpnięte z filmu „Flying Rabbits” i mają na celu między innymi jego promocję, dlatego fabuła została nieco nagięta tak, aby postaci związane z grą w koszykówkę mogły zgrabnie się w nią wpleść. Dla tych, którzy zaczynają swoją przygodę od dramy „Walkin’ Butterfly” będzie to przyjemna i ciekawa historia, natomiast ci, którzy znają wersję mangową powinni traktować ten tytuł jako przyjemny dodatek do całości i nie próbować zbytnio porównywać każdego możliwego szczegółu.

W tej czy innej formie z tytułem „Walkin’ Butterfly” warto się zapoznać, a dzięki temu, że mamy w Polsce możliwość przeczytania mangi oficjalnie dzięki wydawnictwu Taiga, historia ta jest na wyciągnięcie ręki.

Ważne linki

Nawigacja
patronujemy
dla edytorów
portale
nasi partnerzy
Narzędzia